XIV
To, jak widziałaś pilota
potwierdziło, że dobrze widzę ciebie: powiedziałaś – Ciągle
kieruje prosto w fale, specjalnie,
kiedy kucałyśmy w otwartym luku,
wymiotując do plastikowych torebek
przez trzy godziny między St. Pierre a Miquelon.
Nigdy nie czułam z tobą większej bliskości.
W kabinie, gdzie pary w podróży poślubnej
kuliły się w swoich ramionach i na kolanach,
położyłam rękę na twoim udzie,
aby pocieszyć nas obie, twoja dłoń trafiła na moją,
i tak pozostałyśmy, cierpiąc razem
cieleśnie, jakby każde cierpienie
było fizyczne, dotykałyśmy się tak w obecności
obcych, którzy nie wiedzieli nic, a jeszcze mniej ich to obchodziło,
gdy wymiotowali swój osobisty ból
jakby każde cierpienie było fizyczne.
źródło: Wakat
9.09.2026