Świat stanął na globie
Wyląduję na marsie zaparkuję łazikiem przy oknach ostatniego człowieka
zapukam
podkową do jego okna nie moknę (miała lecieć manna
pofrunęła zawierucha) otworzy mi powie:
za darmo kupili płaszcz deszczem zgłasza sprzeciw wysoki sadzie
nic tu nam już nie urośnie na suchej glebie posadziłam przy stole
ciało
rozpycha się manekin pomiędzy witrynami
szarańcze zakwitły w sklepie zoologicznym starzec płacze
jaka szkoda że zdechły wszystkie chomiki
co my kupimy dzieciom trzeba im zrobić niespodziankę jak polecą
na jednej nóżce do odległej galaktyki
znajdą nowe zabawki
nos wytrą o księżyc martwy wilk do snu
nie zawyje.
Alicja Regiewicz
źródło: Wakat
9.09.2026