Wspomnienie
Raz tylko kiedyś ona mi się pojawiła
Pod ciepłym niebem kwietnia, gdzie uliczka była,
A zapach bzów od starych murów się rozszerzał.
Dzień od niej przejął czystość, bo tak była świeża,
Jakby jasność postaci swej emanowała.
Tu, na angielskim koniu amazonka biała
Pochylała się lekko z gracją, bez wahania
W równym rytmie wolnego jakby kołysania;
Potem skryła swą postać i światło promienne
Za drzwiami, których strzegły wielkie lwy kamienne.
źródło: Listy z krainy snów (wiersze.co)
9.09.2026