dziwne wiersze
zaloguj się

Wstręt. Seans otwarty

ty wszystkiego się boisz, benzodiazepiny
złośliwie szczerzą ząbki jak gremliny. stękają
kasjerki w sklepie nocnym na widok stałych
klientów, klienci pakujący w torby szkła
lub puszki, przechodnie, pasażerowie tramwajów,
ulice – ich wybroczyny, język, kikuty;
podobnie sprężyny łóżka, na których dwoje
zwierząt rozpoznaje siebie. teren. wspólny
jak kartka dla żurawia origami (stworzony
i zgnieciony, jak oznajmia tinder). telefon
ogłuchł, skrzynka mailowa śpi, intonacja
rosnąca znaczyłaby usterkę w konstrukcji?

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy