* * * (Chciałbym być...)
Chciałbym być świeżym porannym tchnieniem
wietrzyka,
Co twoje piersi wiosny pragnieniem
przenika.
Chciałbym być słońcem, co cię ogrzewa,
w szat bieli.
Chciałbym być taką, co cię oblewa
w kąpieli.
Chciałbym tą cząstką wybraną zostać
przestworza,
Które obleka białą twą postać
jak zorza.
Chciałbym być okiem twym - i uśmiechem
twym smętnym;
Falą twych włosów - piersi oddechem,
krwi tętnem.
Chciałbym być dumań twych marzycielskich
przędziwem.
Uczuć twych żarem - piersi twych sielskich
ogniwem.
Chciałbym sie całą mą przeobłoczyć
osobą
W tobie - i z tobą byt mój zjednoczyć:
być tobą!
źródło: Listy z krainy snów (wiersze.co)
9.09.2026