dziwne wiersze
zaloguj się

ocet: szczypiące

huk trzask ktoś chyba krzyczał
przeżute różowe kształty z gumy balonowej
spadały w dół jak martwe wiśnie
plułam ile sił wychylając pół siebie za barierkę
na skrzyżowaniu za mostem rozsypywały się szyby
co chwilę co miesiąc dwa trupy w roku
po co takie lustro okrągłe stawiali
ludzie kiedyś bez lustra jeździli i dobrze było
jeden tylko umarł jak zimą po pijaku na rowerze jechał
pod górę to się zmęczył ludzka rzecz zszedł i zamarzł
mało im tak wszystko do góry nogami wykręcać
przed spaniem stary kraj do śniadania jakby nowy
tyle lat człowiek wiedział gdzie góra gdzie most
w nic nie musiał patrzeć a teraz jakby siebie w lustrze szukał
huk trzask ktoś chyba krzyczał
biegłam przez zarośnięte pobocze jakby ten mój strach
to nie był strach ale dziadkowa kosa
całe nogi poraniłam pokrzywami
kazały mi włożyć stopy do nadal pachnącej drożdżami miski
polały octem podobno wtedy mniej szczypie
wyrastałam

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy