dziwne wiersze
zaloguj się

JONAS Z DZIWACTWAMI

Na nasze podwórko czasami przylatują z zewnątrz
płatki złota – tu i tam
wiejskie wesela i wiejskie pogrzeby.
Po sąsiedzku uzależniony Franček,
i Jonas z dziwactwami –
każdego ranka rodzinne więzienie z imion,
u ciebie na dłoni w kółko chodzę,
złote liście zbieram.
tłum. Tomasz Pierzchała

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy