KAPITAN
On jest jakiś chory.
Moi są zawsze chorzy
albo z defektami.
Tym bardziej, na piersi moje
bez przerwy patrzy,
jak gdyby był marynarzem,
bądź kapitanem, podczas sztormu:
statek idzie na dno, panika wśród wszystkich,
a moje piersi – to latarnie morskie dla nich
ostatnie.
źródło: Wakat
9.09.2026