dziwne wiersze
zaloguj się

KAPITAN

On jest jakiś chory.
Moi są zawsze chorzy
albo z  defektami.
Tym bardziej, na piersi moje
bez przerwy patrzy,
jak gdyby był marynarzem,
bądź kapitanem, podczas sztormu:
statek idzie na dno, panika wśród wszystkich,
a moje piersi – to latarnie morskie dla nich
ostatnie.
tłum. Tomasz Pierzchała

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy