dziwne wiersze
zaloguj się

2.

Morze się wlało przez otwarte okna.
Słona zatoko – jesteś miękka w środku,
jesteś miękka wszędzie; unieś do mnie biodra.
Unieś do mnie biodra i poć się na srebrno,
gdy zanurzam palce pachniesz mgławicami,
pachniesz jak glony, które z ciebie zdrapię
żeby ci je oddać. Woda w twoim pępku,
cierpka przyjaciółko, w innej opowieści
niosłaby mnie falą na jakieś przedmieście.
Ale spójrz – patrzę gdy zamykasz oczy
i ciągle tu jestem. Ten flesz jest święty,
zakładko na piasku, po nim stąd wyjdziemy.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy