000 169
Długo chodzimy we dwie.
Długo wiemy, że długo nie można,
a rozdarte tkaniny same zaszywają nitki,
długo brodzimy w winie. Zbyt mdłe.
Zapijamy brzozowym snem.
A w kółko…
NIE MOŻNA CHODZIĆ W KÓŁKO,
bo wtedy w głowie są wszystkie cztery twoje głowy.
Rozbijamy się jak szkło i spod szronu jak szkło zarastasz,
wspinając się cicho po żyłach,
po robaczywym dnie.
Jak wstęgą pełzają w tobie
robaki podziemne,
gdzie leżą wszyscy, którzy byli tu i znowu przyjdą.
Maluję usta i scałowuję z rąk twoich kredę.
Jeśli Bóg jednak jest,
niech zobaczy,
że piekła nie ma.
źródło: Wakat
9.09.2026