Obracanie słów w ustach
Zakwasy po śnie, zapalenie
jarzeniówki niby dzwonek
w recepcji. Włosy wymięte
i posklejane jak chińskie
litery. Cisza była językiem
i przyjemną odwilżą, płynęło
się z prądem ku biegunowi
ciepła. Teraz światło
kłuje podobnie jak podniebienie
kaleczą landrynki.
źródło: Wakat
9.09.2026