ja to ktoś zwinny
sugestie dojrzeją, wyjmą z kieszeni zmarznięte ręce
i wszyscy zobaczymy powłóczysty zwrot akcji, pochód masywnych ustaleń,
phehe. jakby się nie dało normalnie ostrzec: odsuń się na chwileczkę,
bo będę teraz machać ambicjami. można by to zaakceptować,
zrozumieć, nawet polubić, ale nie kiedy intencje po chamsku przezierają
spod tego jebanego bolda, kubraczka misji, asekuracji stylu,
dopełniacza żenady.
masz w domu kwiatki? mam. to je podlewaj.
źródło: Wakat
o źródle i prawach
na licencji
Tekst dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL).
9.09.2026