dziwne wiersze
zaloguj się

Dogmat

Od kiedy zamieszkałem w stacji wieży ciśnień
z Julią Tymoszenko, co ściska w piąstce
boga, łapię za warkocz i gryzę ją w rękę (gdy
ktoś po ukraińsku śpiewa refren
             – jestem). Od kiedy
trzymam boga w rączce wieży ciśnień, jak w klatce
Faradaya na wschodniej doniecczcyźnie, z drugiej strony kraju
śpiewają po polsku, w zębach trzymam refren,
w ręku biały warkocz.

źródło: Wakat

o źródle i prawach

na licencji

Tekst dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL).

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy