* * *
Jedyny sympatyczny chłopak,
czarnowłosy, okulary minus osiem,
śmieszny kombinezon diesla.
Ledwo trzyma się na nogach,
z trudnością schodzi na krawężnik,
nie jest w stanie wyciągnąć papierosa.
– Nie nudzi ci się tak samemu?
– Nie.
– Zazdroszczę. Szczęśliwy typ.
Patrzy na bok.
Przechodzę kilka razy po ciemnych alejkach.
Wracam.
– Dalej ci się nie nudzi?
– Nie.
– Szkoda. Nie ma tu więcej kogo o to zapytać.
Od przejeżdżającego milicyjnego „merca”
miga kogut
na wilgotnym żywopłocie skweru.
źródło: Wakat
9.09.2026