dziwne wiersze
zaloguj się

Kamień poza domem

Nie skupują starych szmat.
Piszą: ogień, mówimy: dym,
co przypomina widok z mostu,
a ten sypie się jak cień za słońcem.
Wypatroszona jesteś i wypatroszony ja,
pękają nasze ciała. Sen utyka w gardle
strach na resztę dnia. Noc z tych siniaków cała,
poskładana w ogień, ten oczywisty model światła,
taki widziany z boku. Najlepiej powtarzać, że dym
był czysty albo przejrzysty i po chuj nam te nowinki.
Jakby oddech miał kształt, widzielibyśmy chorobę,
mówiąc: nasz dym, chociaż sfora obca i nieufna.
Naczynia wyłączone i zastój. Nie ma zdarzeń
i horyzontu. Trwamy jak klin pośród traw. Kamień
od początku był pusty, tylko pełen ukrytych wad

źródło: Wakat

9.09.2026

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy