Dubstep (1)
Druga strona torów, całkiem w pamięci,
zapach szyn, smak rozjechanej złotówki,
już jej tam nie ma, ale tu jeszcze jest.
Chociaż ty mówisz: wyłączą prąd w synapsach
i nie będzie już nic, ja jakoś nie wierzę.
Gdzie miałbym zamieszkać, jeśli nie w jakimś
zapamiętanym, choćby dziecinnym obrazku,
jak ten z monetami układanymi na szynach?
Ktoś wraca, więc się trzeba wziąć w garść,
ale sypki jestem i wciąż mi się zdaje,
że rozsypane ziarna wpadają w te same koleiny,
ale może tak to jest? Parada znajomych,
pusty stolik, szklanka z niedopitym piwem. Skok.
Bo jest możliwe, że pamięć nam skacze
jak obraz w telewizorze, niby łapiemy coś,
ale w tym „złapaniu” jest też „być może”
i kto nam opowiada o nas sfałszowaną historię?
Więc tak było, że brnąłem przez piach i za torami
majaczył wąski kanał. Dla dziecka to morze.
Dotarłem tam i wpadłem w sam środek.
Piłem stęchłą wodę i ty też ją piłeś,
otwarty na świat jak nigdy dotąd, z pytaniem,
które możesz w każdej chwili zadać,
kto dziś je zadaje, a kto do dziś tam tonie?
źródło: Wakat
9.09.2026