dziwne wiersze
zaloguj się

Dubstep (2)

Niech posiedzi przy stole i niech liczy
do pięciu nim weźmie oddech. Przecież mu płacę
za branie oddechów. Niech powie:
zimno tu u ciebie, a ja mu nie odpowiem.
Jego kości rosną dopiero dziewiętnaście lat
i niech rosną, żadnego w tym ryzyka.
I to bezradne co robimy? Kiedy już wie,
że tylko słówko patrzeć kolebie się w słoiku.
Niech rośnie jego męskość i język z kolczykiem.
Niech się rozrosną kości czaszki,
tu nie będzie położnych i lekarzy też przybędzie
w ostatnim momencie, gdy już scenę
w pełni oświetlimy i ktoś z publiki
wrzaśnie jestem tu najmłodszy.
I niech rozepnie pasek i w tym bezradnym
geście trwa przez kilka sekund,
nagi inaczej, bo przecież w spodniach,
w ciężkich butach, które oddają go ziemi:
ten funeralny żarcik, tak dziwaczny teraz,
bo przecież nie wiem, że za miesiąc zginie,
albo powiesi się lub odda policji,
cokolwiek się z nim stanie, bezwstydnie będę
wiedział i suchą notkę skrobnę w notatniku:
w nieznanych ci miastach
umierałbym za ciebie.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy