dziwne wiersze
zaloguj się

Na końcu języka

Ciągle to jutro, jutro i znów jutro
Wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia.
W szprychach coraz więcej piasku,
coraz go też więcej w oczach.
Myślisz, że to czas, ten, który bimba nam
przed nosem aż do ostatniej głoski?
Nie wierzę w czas. Gdzie się podziewa
wczoraj, przedwczoraj i ta cała banda?
Moim zdaniem chodzą jak lisek koło drogi;
my mozolnie próbujemy im nadać kierunek,
a droga kiepska, jak to u nas.
Więc właściwie jest swojsko,
a że czasem zazgrzyta w zębach?
Umówmy się, że to samum;
zaraz zrobi się egzotycznie i pociągająco.
To lepsze od marudzenia, że zimy ciepłe,
a lata zimne i w ogóle wszystko nie takie.
Zresztą życie jest tylko przechodnim półcieniem,
to pewne. Ale, zauważ, to wciąż jeszcze nie cień.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy