Policjant z jabłkiem latającym wokół niego
Jakiś przechodzień
rzucił mu jabłko,
chcąc ułatwić mu
wyczerpującą pracę.
A to jabłko
trafiło
na jakąś niedorzeczną orbitę
i lata wokół niego,
przeszkadzając w kierowaniu
ruchem drogowym.
Dzieci wołają, żeby
nie tak gęsto machał rękami
i dał możliwość jabłku upaść.
Tylko że statut miasta
nie pozwala wtrącać się
osobom cywilnym
do kierowania ruchem
i nieszczęsny policjant
z jabłkiem latającym wokół niego
pozostaje jedynym świadkiem
zaginionych cywilizacji.
źródło: Wakat
9.09.2026