Wypadek z gospodynią domową
Zbyt zaaferowana
gospodyni domowa
wypadła z okna,
myjąc szyby,
i teraz lata
wokół domu,
nie chcąc
wracać.
Dzieci wychylają się z okien,
wołając, że chcą jeść,
i mąż obiecuje,
że będzie zaangażowany
jak przed ślubem.
A ona nierozumna,
śmiejąc się,
zakreśla coraz szersze koła
i nie chce wracać
do swoich obowiązków.
I od jej śmiechu
zaczynają zielenić się sady,
chociaż jest późna jesień
i strumyki pędzą
jakby świeżo spod kry.
A blaszany kogucik
na wieży kościelnej
rozpościera ogon
z wydłużonymi tęczowymi piórami
aż na plac,
gdzie na chybotliwym stołku
siedzi układacz reguł
z kulką opium za policzkiem
i celując w niebo
palcem wskazującym,
głośno mówi:
Całe nieszczęście w kobietach!
źródło: Wakat
9.09.2026