o odbieraniu
chcę się tak wkurwić,
by mieć odwagę nawtykać ci
od nacjonalistów. jesteś płytkim
gnojem, nawet wiesz, że rasistą.
mówisz: wyniosłem to z domu.
moja babcia też nie lubiła czarnoskórych,
mówiła o nich: ci obrzydliwi murzyni.
odwracała głowę, gdy się całowali,
musiała widzieć zwierzęta. ale ja jestem
lepsza niż ona. umiem z tego,
co dostałam, zrobić wkurw.
dlatego marzę, że mówię ci:
nie kocham cię już. jak mogłabym
cię kochać, skoro widzisz we mnie
mięso? jak mogłabym dawać ci
uczestnictwo w moim pięknym,
głębokim życiu, które bez
różnorodności usycha?
jestem jednak słaba i mówię:
kocham cię. a potem odwracam się
i spluwam, odczyniam zły urok,
żebyś się wkurwił i zaczął myśleć.
może wymyślisz świat, gdzie będzie
równość i dużo pokoju. przez jedną
sekundę pomyślisz o mnie.
źródło: Wakat
9.09.2026