Na dzień dobry
Brzask lekko wchodzi na widnokrąg,
dzień srebrem rosy trawy budzi.
Złotawy świt zagląda w okno,
w topoli się rozśpiewał rudzik.
Wiatr cicho przysiadł gdzieś na chmurze,
o czwartej jeszcze trochę senny;
majowy wschód rozkwita różem,
promieniem piszę swój pamiętnik.
Słowa w nim błyszczą blaskiem modrym,
śpiewają wraz z kwileniem czajek.
Jedno ci szepnę na dzień dobry -
to, co mi wczoraj powiedziałeś.
10.05.2013
źródło: Listy z krainy snów (wiersze.co)
9.09.2026