dziwne wiersze
zaloguj się

Szok

nie mogę uwierzyć w ssanie laski waniliowej jest czarna lepka nie jest słodka
mówisz on był słono gorzki cierpki dzikie wino szałwia meksykańska
ty młoda matka boska w bercie khaki
opowiadasz mi to wszystko w pokoju hotelowym a ja łyżeczką cię karmię
ciastkiem migdałowym
otwierają się blizny na twoich nadgarstkach pościel robi się czerwona ciepła
od krwi ciężka mokra
w łazience całują się dwie kobiety spadają cicho do wanny
frotowe gumki włosy
niesiesz pokój na rękach osobno fotele dywan czerwoną pościel mnie
nagle przypominam sobie:
warsztat szewski skóry eter kleje dwa psy imadło na zewnątrz szyld
Chopin wchodzi do pokoju z nokturnem na koturnie prosto z TV
eksploduje ekran a czerwone rękawiczki spokojnie palą papierosy
jakby nic
rano nie ma nikogo
butelki pety waciki ładowarki telefony kosmetyczki empetrójki
otwieracz do butelek klucz do pokoju
samotny obiektyw nadgryziony kabanos wykałaczka
Oli parasol
[i lustracja: Ola Wasilewska]

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy