dziwne wiersze
zaloguj się

O nie mów mi...

O nie mów mi, o nie mów mi
O szczęściu tych minionych dni,
    Gdy miałaś duszę moją całą.
Pamiętam je, dopóki czas
Nie przyjdzie sprawić, iżby z nas
    Śladu na ziemi nie zostało.
Czyż mogłabyś - czyż ja bym mógł
Zapomnieć serca twego stuk,
    Gdym pieścił złoto twych warkoczy?
Dziś jeszcze widzę pąs twych warg,
Co tchnąc miłością, skapią skarg,
    I młodą pierś, i tęskne oczy.
Do sercam tulił cię, a ty
Miewałaś w oczach rzewne mgły -
    Wyrzutu może? czy zachęty?
I znowum cię w uściski brał,
Jak gdyby chcąc; by pieszczot szał
    W niebytu strącił nas odmęty.
O nie mów mi, o nie mów mi
O szczęściu tych minionych dni,
    Gdy miałaś duszę moją całą.
Pamiętam je, dopóki czas
Nie przyjdzie sprawić, iżby z nas
    Śladu na ziemi nie zostało.
Czyż mogłabyś - czyż ja bym mógł
Zapomnieć serca twego stuk,
    Gdym pieścił złoto twych warkoczy?
Dziś jeszcze widzę pąs twych warg,
Co tchnąc miłością, skapią skarg,
    I młodą pierś, i tęskne oczy.
Do srecam tulił cię, a ty
Miewałaś w oczach rzewne mgły -
    Wyrzutu może? czy zachęty?
I znowum cię w uściski brał,
Jak gdyby chcąc; by pieszczot szał
    W niebytu strącił nas odmęty.
A potem, gdy się powiek brzeg
Łączył w puszysty jeden ścieg,
    Kryjąc błękitne kule na dnie -
Rzęs twoich długich kładł się cień,
Na licach, jak gdy w mroźny dzień
    Na śniegi pióro kruka spadnie.
Że znów mnie kochasz, miałem sen -
I słodszy był mi majak ten,
    Niż gdybym płonął znów na jawie
Dla innych serc, dla innych lic:
Bo one mi nie niosą nic,
    Gdy ze snem moim je zestawię.
Więc nie mów mi, więc nie mów mi,
Że nigdy już nie wrócą dni,
    Co sennym sycą mnie wspomnieniem -
Póki się nie zmienimy w głaz
I póki nam nie powie czas,
    Że myśmy tu znikomym cieniem.

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy