dziwne wiersze
zaloguj się

E. opowiada o ziemi-bez-zła

A oni idą opętani ziemią-bez-zła. Ziemią bez ziemi.
Widziałam, jak szła wśród nich dziewczyna o niebieskich oczach.
Idą i śpiewają o swojej ziemi-bez-zła. Ziemi bez ziemi.
Nasza ziemia ma ziemisty smak. Ma boski posmak. Prowadzi nas
dziewczyna o ślepnących oczach do ziemi-bez-zła. Ziemi bez ziemi.
To tutaj, to jest ta rozłożysta sosna. Na noc musimy tu zostać.
Jutro wyruszymy dalej do naszej ziemi-bez-zła. Ziemi bez ziemi.
Stąd droga jest prosta, wystarczy, że się trafi na tej drogi rozstaj.
Śledzą ich. Ekrany rozświetliła wiosna ziemi-bez-zła. Ziemi bez ziemi.
Mogli przybrać dowolną postać, choć nie mogli, chcieli iść i nie chcieli
zostać. Gdzieś daleko pozytywka, dziecięca melodia ziemi-bez-zła. Ziemi bez ziemi,
która ma boski posmak. Smak ziemi. Jedyny taki smak. Nawet gdy płonęli na stosach,
wiedzieli, to kolejny znak, że są blisko ziemi-bez-zła. Ziemi bez ziemi.
I byli blisko. Płonęli.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy