dziwne wiersze
zaloguj się

***

z rzadka przychodzi do mnie skazana na śmierć Czeczenka,
siada z brzegu stołu i długo rozmawiamy o dzieciach
bo o czym jeszcze mogą rozmawiać kobiety
z takimi rozjaśnionymi twarzami
– mój wczoraj po raz pierwszy zapytał o śmierć – mówię jej –
i plącząc się, próbowałam wyjaśnić mu, czemu
– mój mnie zrozumie bez żadnych wyjaśnień – mówi ona –
wiesz, one teraz tak szybko dorastają
do pierwszego strzału…
– jak do pierwszej komunii – myślę sobie,
ale to już z naszej – softwersji – wieczności
tak często staramy się wychować naszych synów na pogodnych,
że ostatecznie umierają z powodu utraty godności
– à la guerre comme à la guerre –
          mówi ona z doświadczenia swojej filologii francuskiej
i historii Czeczenii
i nie mam jak zaprzeczyć jej z doświadczenia swojego ukraińskiego,
przeciążonego niedorzecznymi przyrostkami zdrabniającymi
i ogólnymi znakami miękkimi
tak solidnie uczymy naszych synów politycznej poprawności,
że ostatecznie umierają z powodu nijakości
– świat nie pozostawia nam żadnego innego wyjścia –
mówi ona na pożegnanie
i ja poprawiam jej włosy, które wysunęły się
przepiękne czarne włosy
pod mocnymi wojskowymi butami –
przegrana rola matki
w kasowym rosyjskim musicalu
tłum. Aneta Kamińska z antologii „Portret kobiecy w odwróconej perspektywie. 12 poetek z Czech, Słowenii i Ukrainy”, Fa-art (w zapowiedzi wydawniczej Wakat).

źródło: Wakat

9.09.2026

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy