sztuczne (…) wypchane (…)
zgubiła mnie zachłanność, co ją obudziłam
jedząc sama ugryzłam się w palec do krwi.
nie płacz, głupia cipo, nikt cię nie pocieszy.
płaczę, bo mnie śmieszy rosołek z kosteczki.
ten rosołek, co to nie był robiony z miłością,
więc nie było szans, żeby mnie uleczył.
źródło: Wakat
o źródle i prawach
na licencji
Tekst dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL).
9.09.2026