A obok mnie jeżdżą pociągi
Pierwszy zakręt gasi światełka autobusu.
Zlizuję ze swoich warg pocałunek,
który musi mi wystarczyć do jutra.
Teraz jestem sam,
łatwiej więc wzruszenie
znajduje dostęp do mnie.
Patrzę w górę,
obok mnie jeżdżą pociągi towarowe.
Powietrze jest bardzo czyste
i na niebie nie brakuje ani jednej gwiazdy.
W domu resztka zupy i radio:
chóry, zawodzenia, psalmy.
Kładę się w jeszcze ciepłym łóżku.
Moje ręce jeszcze są święte.
Rozpamiętuje każdy twój gest, każde dotknięcie.
A pociągi przejeżdżają obok, obok mnie.
źródło: Listy z krainy snów (wiersze.co)
9.09.2026