Przylot
Zafurczą od kół wozu fale w lekkim dreszczu.
Zawisną na twych rzęsach ciepłe krople deszczu.
Srebrnym kopytem stuknie o wybrzeże dzianet,
Strząsając z białych skrzydeł kosmiczny pył planet.
Obejmij mnie za szyję rękami dobremi!
Jak dobrze, że wróceni znów jesteśmy ziemi.
Ziemia na wszystkie wzloty upojne da leki,
Aż znowu wszystko bliskie - stanie się dalekie.
źródło: Listy z krainy snów (wiersze.co)
9.09.2026