Rozkwitające pożegnania
w ilu narzeczach
ich
milczą ruiny
w ilu legendach magią czas porasta
przedchwilę
nasze plastikowe miasta wrosną
w te
rzeźby sztylety i w złoto
zachwilę
dzbany z wypalonej gliny
oddzieli płaska warstwa tysiącleci
nachwilę
popiół biel kości rozświeci
i
stanie nagle
nazawsze
porzuci
łaskawą
dla nas
łaskę przemijania
i łaskę wiary
co wiedzie bezpiecznie
wspomnienia nasze
do zielonych wiecznie
pastwisk
źródło: Listy z krainy snów (wiersze.co)
9.09.2026