List do R
drogi panie redaktorze!
nie mam nic do oclenia
nie przemyciłam żadnego obrazu
do ocalenia garść drobnych przecinków
wycinam je z gazety
wycieram między wierszami
wykreślam litery z prawa
na lewo wyglądam
na oko nie ubieram tuszu
kreślę ołówkiem bez gumki
nie zabezpieczam kartki w kratki
linie papilarne mokre od retuszu
drogi panie redaktorze!
ja nie pisałam się na to
co mi pan wyczytał między nogami
i nie stawiam kropki nad ani pod
bo mi się pan wypisał poza kubki smaku
i nie chcę skończyć w pańskiej piaskownicy
z cudzą babką i niechcianym dołem
zalewanym pod wpływem
obcych
którzy w przypływie się zmyli.
źródło: Wakat
9.09.2026