Powiedziałam dziś cześć do całej masy psów i ani raz do nikogo
Widziałam; wzięłaś białą orchideę i ją zmieniłaś w niebieską sól.
We śnie pisałaś do mnie książkę cyrylicą, potem znalazłam pudełko
z mlecznymi zębami. Powiedziałam dziś 39 razy, że cię kocham
i już nie oddzwonię, nawet do drzwi. Znajdę sobie mydło
i będę w nie krzyczeć, wyobraź sobie; w cieniu, w Hotelu Yorba,
zgubiłam się. Oblizuję palce.
Wyobraź sobie: malutka przepaść, co się otwiera w klatce piersiowej,
co się otwiera nade mną, malutka. Tam, za zakrętem, wije już teraz
i będzie mżyło; ‚minęły żniwa a głód nie mijał’, w filmie o wojnie
zaczyna się rzeź.
źródło: Wakat
o źródle i prawach
na licencji
Wiersze dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 3.0 Polska (CC BY-NC-SA 3.0 PL).
9.09.2026