Na ulicy, ale z klasą
Niby nikt już
nie skacze w klasy – truchła rysunków kredą: każdy się myli, pyli
proch, na wszystko można dostać
alergii.
W ramach foremnej płyty chodnikowej
mógłby leżeć złamany kołem
człowiek z Witruwii. Męczeństwo traci swój blichtr,
kreda, ty i osad w porzuconym cieniu stają
się rozłączne, chociaż nad nimi i tak
rytm kroków, brawa
wybijane co do nogi.
źródło: Wakat
9.09.2026