dziwne wiersze
zaloguj się

Pani Dalloway

mojemu O.
Begonie, peonie i tak
byś pewnie nurzał się w tych krągłościach
podawanych na język, ale
weszła jakaś kobieta mówiąc, że
Richard napisał powieść. Mało tego: ona
trwa nadal. Bergamoty, tuberozy – chrzęszczący w obłości
brzeszczot; i nikt jej
nie rozumie. Frezje, irysy – bukiet
rozsypuje się, nie dotknąwszy nawet
dłoni – a co dopiero ust. Wiesz, odszedł
właśnie ktoś bardzo mi bliski. Chciałam
to wszystko opisać, ten świat, ale
zawiodłam. Eustomy, słoneczniki – wszystko zaszło
za daleko, umarło. Przed końcem
powieści Richard wychylił się przez grań
parapetu, ty przekroczyłeś próg; to tylko
dzwonek u przeszklonych drzwi kwiaciarni z
widokami. Po drugiej stronie
czeka wędkarz po pas w rzece; pół
pusty – pół pełny, rzekłbyś. Ale te więzy
słów naprawdę były
dla ciebie.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy