Nienawidzę was kochane osiedla
Znowu zmienili
nazwę
ulicy.
Pomiędzy zasadzili słup,
który był tu od zawsze,
po jednej stronie
koncentrat pomidorowy w cenie
okazyjnej,
dwa obżarte pomidory po seksie
zapakowane do szklanego słoja.
Po drugiej:
posiwiałe staruszki
ślepo wychylające żółte głowy
zza barierek kręgosłupów
jakby szukały wnuczków grających w piłkę,
a my przecież siedzimy pod śmietnikiem
i palimy papierosy.
źródło: Wakat
9.09.2026