***
Mężczyźni noszą w sobie wojnę.
Ona wysysa z nich soki, szczęka kośćmi jak bronią,
okupuje ich mózg, wdziera się do snu,
dopóki cień wroga wznosi się nad nimi niczym góra.
Ciężko tak długo nosić ją w sobie – i nie zrosnąć się
z nią, nie zwierzać się jej, nie słuchać jej ruchów pod sercem.
Cień wroga – jak worek – napełnia się trocinami,
nabiera objętości, robi się szczelniejszy, pcha się na przełaj.
Panie, daj im zimnego rozumu,
tylko nie ugaś
płomienia, który bije w piersi jak w przezroczystej butelce.
Śnieg ziemią zasypano, wiatr ubiegłoroczną trawę skosił,
czarne wielkie ptaki szukają krwi i złota.
Wszystko, co najważniejsze – odbywa się w głębi.
Cyt – bo wybuchną te słowa w wodzie na czerwono.
Mężczyźni przygotowują się do narodzin i każdemu z nich
strasznie jest stąpać pierwszy raz po nagim,
po żywym.
źródło: Wakat
9.09.2026