dziwne wiersze
zaloguj się

verde

nasze spotkanie przypomina dwa ptaszki –
które tej wiosny po raz pierwszy umawiają się żeby zbudować gniazdo –
najpierw wstydliwie a potem coraz bardziej żwawo
a obok parkan zdejmuje miękką rękawicę mchu
i znajdujemy słomki słów
zielony wiatr zagląda do ich środków
na brzeżku chodnika burzy się od samochodów
usiłujemy nazwać kolor wody pod mostem
jest jeszcze ślepa – mówi ktoś – jak kociątko
patrzysz na drzewo jakbyś miał pączek zamiast serca
ja spokojniej – u mnie na lewej nodze rośnie pęd
już wiem kim będę tego lata
tłum. Aneta Kamińska z antologii „Portret kobiecy w odwróconej perspektywie. 12 poetek z Czech, Słowenii i Ukrainy”, Fa-art (w zapowiedzi wydawniczej Wakat).

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy