dziwne wiersze
zaloguj się

Tryptyk

#Matronom#Matronom#Matronom#
Dwie małe, czerwone #kreseczki#kreseczki#kreseczki rozsadzają serca, jak amerykańskie rakiety miasta. Obdzielają miłością po równo (niczym i niczym kobiety z pornosów wytwórni Brazzers). Dwie małe
czerwone #kreski#kreseczki# – jak dwie wywołane
wojny – za które nie dostaną Nobla. Żadnej nagrody.
#Metrykom#Metrykom#Metrykom
Matrony nie wierzą, że nieskończoność to splecione
ze sobą węże. Wydziarane na wątłych i drobnych
karkach ich córek. Linie, które po wyprostowaniu będą
zbijane w krzyże. Krzyże, które znikną jak okienka stron                                             www.
#Linie_nażarte_śliskie_jak_węże.
#Mnie#Mnie#Mnie
Krzyże albo krzyż(yki). Dziewczynki będę stronami
www, które się zamkną/umrą/zamilkną. Ta #drobność#
ta#drobność#drobność#drobność# mnie wzrusza.
Przeraża?
Moment pulsujący jak świeża rana, jak #Bass#serduszko_
serduszko_rozerwane_techno#. Przeraża mnie moment
ich karków połamania.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy