Apollinaire
zepsute pokrętła od radia i zimna. a po szybie szedł pająk
tutaj nie, powiedziałaś, tutaj nas znają. pojedźmy dalej
miasto w wodzie i twoja twarz w kolorach Francji. zamarłem
w najlepsze, z każdej strony zawrócony w ciało, pod lasek sosnowy
skąd przyjaciel ubolewał w ostatnim smsie. nad brakiem miłości
w zamyśle chodziło o więcej, ziemia nie była tak czarna
w zamyśle dwa złożone palce wzbudzały strach na gwiazdach
tu dobrze. i poczęliśmy rozkładać na trawie dwa mokre płaszcze
źródło: Wakat
o źródle i prawach
na licencji
Teksty dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL).
9.09.2026