dziwne wiersze
zaloguj się

zesłanie

błyszczące, bo zagraniczne, grzyby w pięknych kolorach,
drzewa słodkie, pastelowe w dotyku, pachnące jesienią
ale taką z planety z fioletowym niebem, potrójnym mini słońcem,
na której nigdy nas nie było, więc skąd mogłam to wiedzieć?
zwierzęta w zwolnionym tępnie, puszyste kopytka,
małe noski, wielkie oczka, niektóre wcale nie mają kości!
betonowe, bo krajowe rzeźnie, z dmuchanymi nożami, hakami
i podejdź malinowa krówko puknę cię w czółko motylkiem.
nigdy mnie tam nie było, skąd mogłam wiedzieć, że
z krówki wypadły kolorowe żelki, oczka, soczek i balonik
z którego rzeźnik wyskrzypiał, wypiszczał jamniczka,
dla grupki dzieci, którą najpewniej zesłano tu za nocne koszmary.
bo grzeczne dzieci mają ładne sny. ułożone przez matkę,
wygłaskane przez ojca, pilnowane przez ścianę, do której
modli się dziecko codzienne, tak, że zabryzgana jest gęstymi
prośbami jak śliną. tylko skąd ja to mogę wiedzieć?

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy