dziwne wiersze
zaloguj się

kokardki

z ciemnych podwórek, trzepaków, klatek schodowych
baczność spocznij naprzód marsz. panowie z klubu garnizonowego
zanoszący się boże coś polskę, zanoszący się papierosem, zanoszący się
skórzanym pasem, drgający lekko gdy się przechodzi z nogą zaostrzoną.
chcesz chodzić kanałami, pragniesz udawać strażaków, a gdzie twoja
kościelna uprasowana sukienka, dziewczynko, różowe kokardki?
spójrz, tu wszystko niedozwolone. opatrzeni jesteśmy znakiem zakazu
i drut kolczasty nawet nad przedszkolem, odgradzając nas czy ich?
z tomu „Klaustrofobia na wynos”, WBPiCAK, Poznań; w nocie Wakat zapowiadano wydanie na maj 2012.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy