dziwne wiersze
zaloguj się

Odbicia

Stojąc przed lustrem, oglądam swoje linie papilarne
i zastanawiam się, co muszę zrobić, by miały znaczenie.
Nie lubię, kiedy coś się marnuje. Za lustrem, za ścianą
wije się rzeka, dzieląc kraj na dwie zazębiające się połowy.
Podobno płynie w nas ta sama rzeka – czysta z naszej strony,
zakażona z drugiej. Może przez ten dysonans wokół niej
kwitną cmentarze i asfalt; obwieszczają drogę
i jej zakończenie. Odbijam się od tafli w miejscu,
w którym słowa są krótsze niż echo. Milkną.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy