dziwne wiersze
zaloguj się

Wieczne sny

Odkąd spłonął bezdomny sąsiad, nie mogę spać,
chociaż mój sen nie ma z nim nic wspólnego.
Może to wina syren wozów strażackich
tnących miejskie arterie, wołających dym.
Myślę wtedy o wszystkich, którzy mogli spłonąć.
Odkąd spłonął bezdomny sąsiad, nie mogę spać,
więc kiedy śpią inni, czuję zapach nocy i wilgoć
powietrza. W zupełnej ciszy słyszę lekki wiatr,
deszcz. Kolory nieba zwiastują wschód słońca.
Odkąd spłonął bezdomny sąsiad, nie mogę spać
i ciągle słyszę kaszlącego sąsiada zza ściany.
Może jutro pójdę do niego, otworzy mi drzwi
i znajdziemy brakujące liczby na tarczy zegara.
Zapalam papierosa od świeczki, gaszę świeczkę.
Palcami.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy