Beztytułu
Byłam dziś pijana i trzeźwa
trzeźwa i znów pijana
miałam ochotę biec, ale jest zima
Bałam się, że potknę i siebie
i przyszłość
Byłam pijana i trzeźwa
trzeźwa i znów pijana
Nie wiem czy kiedykolwiek skończy się dziś
Chciałabym zamknąć oczy
i żeby ktoś mnie pocałował czule i słodko
na trzeźwo
tak żeby to było jednocześnie młodo i dojrzale
tak, żebym nie myślała o nadejściu wiosny
Chciałabym żeby to się stało nad Bajkałem w tajdze
albo gdzieś, gdzie czułoby się żywioł i życie
i długi głód i żeby piekło w twarz i było zimno w stopy
A po długim i męczącym tambyciu
chciałabym żeby nas znaleźli
i nagle byśmy się ogrzali najedli umyli
i okazałoby się że jesteśmy młodzi szczupli opaleni
i że skończył się dzień.
źródło: Wakat
9.09.2026