dziwne wiersze
zaloguj się

Wiersz dla V.W. i S.B.

Byłam raz z wizytą u rzeźbiarza K.,
jego żona o łagodnej twarzy
nalewała nam herbatę z białego dzbanka
przy wielkim owalnym stole na tle białych ścian.
Rozmyślałam, jaki jest los tej kobiety
poza dogadzaniem gościom rzeźbiarza
i poza tym, że zapewne jak
każda żona każdemu mężowi
– ale nie wiedziałam tego na pewno –
urodziła mu dwoje dzieci, które wychowała,
podczas gdy on poświęcał się sztuce.
Lubię zupełnie gołe ściany, powiedział K.,
i rzeczywiście, były całe białe.
Jesteśmy wolne czy może coś nami
rządzi, kiedy śpimy?
Indolog opowiadał, że pytania tego rodzaju
są błahe, przecież hinduskie kobiety
chętnie, z własnej woli i dla własnego dobra
podążają za zwłokami swoich mężów
na płonące stosy.
tłum. Zofia Bałdyga z antologii „Portret kobiecy w odwróconej perspektywie. 12 poetek z Czech, Słowenii i Ukrainy”, Fa-art (w zapowiedzi wydawniczej Wakat).

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy