dziwne wiersze
zaloguj się

dom(beton i ziemia)

wywieziono mnie i opuszczono w srodku lasu
biegne truchtam szlajam sie patrze
gleboko dosc
stoi dom
zelbeton w ksztalcie domu
nie widze go ale stoi przede mna
musze najpierw budowac
pcham metal
wkrecam prety i sciskam cegly
cement wylewa mi sie na glowe
trace wizje i wywracam sie
wlewa mi sie przez ucho do glowy i twardnieje
drzewa przygladaja mi sie z pogarda i produkuja tlen i
spoiwo
bardzo duzo za duzo w
ylewam reszte cementu na siebie
jestem czescia z ziemia
oddziela mnie jednak warstwa
ktora zamienia sie w beton
Nie moge dotknac trawy oslepia mnie tylko promien slonca
pod wplywem ciepla mieknie
Leze
cialo prochno i gnije
zimno nie pozwala mi sie ogrzac
przedostaje sie do ciala i wydziela chemikalia nie podobne do ciala
ziemia blotem i kaluza
Teraz patrze przez dziurke w betonie
na moj dom
(nazywam dlatego nie umiem nazwac juz
)
o źródle i prawach

praca własna

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy