Nerwów, wełny
Niewybaczone winy, niezalizane rany. Że pijesz truskawkowego szejka w maku, to nie znaczy, że wszechświat się nie rozpadł – takie informacje dochodzą do nas dłużej niż błyski gwiazd, niż echa nieistniejących galaktyk.
Skulić się rannym wilkiem, odchodzącym słoniem, skulić się, jak potrafią niewyklute pisklęta, niewyrodzone dzieci, skulić się i zlizać z siebie całą powierzchnię, naskórek, aż zostanie – co?
Pustka, może światło, może dziura – ropiejąca w zębie, pulsująca, bolesna.
źródło: Wakat
9.09.2026