dziwne wiersze
zaloguj się

To run or not to

Śnią mi się dzieci, które wybiegły nie z mojego brzucha, a jednak muszę gonić za nimi przez całe miasto, by skryć je wreszcie w sobie, o wiele głębiej niż do jamy łona.
Jednak w pół drogi zatrzymuję się, by kontemplować stratę – słona, kamienna lejdi nie jest po to, by biec, ale po to, by zatrzymać się i po wieki kontemplować.
Połowiczne zwycięstwo, połowiczna śmierć, grymas na twarzy lejdi niedookreślony: ni to rozpacz, ni rozbawienie.
z cyklu „Wyrwane oderwane”.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy