***
lekarz-śnieg
przygotował fotel ginekologiczny
i posypuje go białymi kwiatami:
– proszę się położyć
nie słyszę
tak dużo jest śniegu
że nie słyszę
i powietrze już nie jest powietrzem
tylko maleńkimi kłującymi kropelkami
które wyrwały się z mojej krwi
i teraz są tu
prosto przed moimi oczami
leukocyty polują na wirusy
śnieg natarczywie pochyla mnie żeby się położyć
językiem gestów
językiem białych kolców
wbijających się w płeć
moje pięty na wysokości głowy
moja głowa gdzieś w chmurach
leży na kłującej wacie szklanej śniegu
a pode mną fotel
patrzący w niebo
lustrzanymi oczami:
– proszę się położyć
moje pięty na wysokości głowy
moja głowa – w chmurach
kawałek lustra gdzieś we mnie
to ja Królowa Śniegu
z rozsuniętymi jak strzałki zegarka
nogami
słyszę:
– proszę się położyć
a brzmi jak rozstrzelać
i kładę się w tę zimę
jak w brzuch matki
i godzę się z diagnozą
niezmiennie zimną
ale pocieszającą:
wiosna
źródło: Wakat
9.09.2026