dziwne wiersze
zaloguj się

Format pamięci

na słońcu kładę nowy dzień wysycha w zatłoczonych tramwajach
nasiąka cebulą z mącznych bułek z opium mówisz o swoim znaku
zodiaku że to waga kiedy ja jestem najprościej spod znaku modelki
a na wagę stąpają moje stopy z początkiem każdego sezonu mody
i roboczej doby
konstruuję pracę z inżynierii ciała otwierasz okno balkonowe wyjmujesz
sok i papierosa z nowej paczki nadaję ci tytuł inżynierii liter czekam na
prześcielonym łóżku – przyjdzie da i posprząta – tak lubisz tak mówisz o
mnie o zmienianiu pościeli oraz wypłakiwaniu rzeki w nutach jazzu
wszystkie melodie już słyszałeś wyjmujesz mnie z pokoju
jak dyskietkę o niepojętnie małej pamięci dotyku
z antologii „Wakacje od istnienia? Czternastodniówka literacka”.

źródło: Wakat

komentarze

jeszcze nie ma komentarzy