Format pamięci
na słońcu kładę nowy dzień wysycha w zatłoczonych tramwajach
nasiąka cebulą z mącznych bułek z opium mówisz o swoim znaku
zodiaku że to waga kiedy ja jestem najprościej spod znaku modelki
a na wagę stąpają moje stopy z początkiem każdego sezonu mody
i roboczej doby
konstruuję pracę z inżynierii ciała otwierasz okno balkonowe wyjmujesz
sok i papierosa z nowej paczki nadaję ci tytuł inżynierii liter czekam na
prześcielonym łóżku – przyjdzie da i posprząta – tak lubisz tak mówisz o
mnie o zmienianiu pościeli oraz wypłakiwaniu rzeki w nutach jazzu
wszystkie melodie już słyszałeś wyjmujesz mnie z pokoju
jak dyskietkę o niepojętnie małej pamięci dotyku
źródło: Wakat
9.09.2026